• Facebook Social Icon

TAGI

fotograf na ślub warszawa, fotograf ślub warszawa, fotograf ślubny warszawa, fotograf weselny warszawa, zdjęcia ślubne warszawa, warszawa fotograf ślubny, fotografia ślubna warszawa, fotografia weselna warszawa, fotograf ślubny warszawa ceny, fotograf ślubny ceny, fotograf ślubny cennik, fotograf warszawa, fotograf warszawa i okolice, profesjonalny fotograf warszawa, profesjonalne zdjęcia ze ślubu warszawa, profesjonalny fotograf, sesja ślubna warszawa, fotograf na chrzest warszawa, fotograf na chrzciny warszawa, zdjęcia z chrztu warszawa, zdjęcia z chrzcin warszawa, fotograf na ślub piaseczno, fotograf na ślub wawer, fotograf na ślub sochaczew, fotograf na ślub grójec, fotograf na ślub zielonka, fotograf na ślub grodzisk, fotograf ślubny konstancin, fotograf na ślub pruszków, fotograf na ślub wołomin, fotograf na ślub targówek, fotograf na ślub tarchomin, zdjęcia ślubne łomianki, fotograf ślubny wyszków, suknia ślubna

Wszystkie prawa zastrzeżone. Zdjęcia chronione prawem autorskim.

Ślub Ewy i Macieja

Ślub -     Kościół pw. Św. Piotra i Pawła w Przechodach, Podlaskie - Przechody

Wesele - Hotel Restauracja Balton - ul. Wojska Polskiego 69, 19-200 Grajewo

Większość ceremonii ślubnych fotografuję na terenie Warszawy lub w jej okolicach, czasem jednak przyjmuję zlecenia z odległych zakątków Polski. Tak właśnie było tym razem. Ewa i Maciej, choć mieszkają w Warszawie, zapragnęli zrealizować swój wymarzony ślub na terenach rodzinnych Panny Młodej, czyli na Podlasiu. Nie mogłem im odmówić! Kilka lat temu spędzałem tam masę czasu na fotografowaniu polskiej przyrody (wycinek mojej pracy można obejrzeć tutaj). Bogate w ptaki i ssaki tereny mocno zaprzątały moją głowę i równie mocno eksploatowały migawki moich aparatów.
Przy okazji podróży na przygotowania doszedłem do wniosku, że wyjadę znacznie wcześniej i odwiedzę Przyjaciół, u których niejednokrotnie nocowałem w tamtych czasach (absolutnie polecam do odwiedzenia to wyjątkowe miejsce: "Dom pod Klonem"). Jak postanowiłem, tak też uczyniłem i już około godziny 10 piłem świeżo zaparzoną podlaską kawkę, zajadając się boskim, gotowanym serniczkiem Tamary. Po tej anielskiej uczcie ruszyłem w dalszą drogę, do oczekującej mojego przyjazdu Pary Młodej.
Wyjazdowe śluby są inne od tych warszawskich, ani gorsze, ani lepsze, po prostu inne. Samo Błogosławieństwo jest znacznie donioślejsze, nie mówiąc już o domowych przyśpiewkach, zabawnych "bramkach" po drodze do kościoła i ewidentnie przyjacielskiej relacji Gości z księdzem prowadzącym ceremonię. Miło było na to wszystko popatrzeć
Październik był dla nas wyjątkowo łaskawy, dzień dość wietrzny i chłodny, ale na szczęście bezdeszczowy. Po pięknej ceremonii w kościele w Przechodach udaliśmy się na huczne, grubo ponad dwustuosobowe wesele w pobliskim Grajewie, a konkretnie do hotelu Balton. Zerknijcie co to był za dzień :) 
 :)
 
 

podobne wpisy...